Speedway to sport nie tylko dla facetów. Od wielu, wielu lat na stadiony żużlowe przychodzi coraz większa liczba kobiet. Napotkałem się nawet na kobiety w wieku ok 70-80 lat, które opowiadały mi, że żużel to jest ich ulubiony sport. Bywały i takie, które "od małego" zaczynają swoją przygodę z naszym pięknym sportem. Oko faceta cieszy się, gdy widzi piękne fanki, które dopingują swój ukochany klub w specyficzny sposób.
Można rzec, że niektóre Panie dopingują lepiej niż niektórzy faceci, którzy tylko przychodzą na stadion pogadać ze znajomymi o meczu i podłubaćsłonecznik. Dla takich mężczyzn przykładem są właśnie nasze polskie fanki.
Przyznam się (bez bicia), że prowadzę fanpage na portalu społecznościowym Facebook - Najpiękniejsze Żużlowe Fanki, na którym dodaje nasze piękne dziewczyny. Przykładem jest Dominika z Częstochowy (na zdjęciu).
Dla tych którzy nie wiedzą kto to jest podprowadzająca to już wyjaśniam. Jest to po prostu dziewczyna, która stoi pod taśmą maszyny startowej i pomaga zawodnikowi ustawić się na odpowiednie pole startowe. Posiada rekwizyt w postaci parasolki i jest ubrana pod kolor kasku żużlowca, czyli: czerwony, niebieski, biały lub żółty.
Mogę śmiało powiedzieć, że mam bardzo dobry kontakt z podprowadzającymi z całej Polski jak i z zagranicy. Postanowiłem zadać im kilka pytań specjalne do tej notki odnośnie ich pracy pod taśmą. A mianowicie:
- Zauważasz reakcję zawodników na twoją osobę?
- Czym (jako podprowadzająca) jest dla Ciebie praca w środowisku żużlowym?
Dziewczyny odpowiadały raczej jednakowo, bo przecież pracują niemalże tak samo. Różnicą jest to, że dane miasto ma swój układ taneczny pod taśmą do danego spotkania żużlowego.
Marta (Gniezno): Stojąc pod taśmą czuję duże emocję i jestem ciekawa jak zakończy się dany bieg. Zauważam reakcję zawodników, ich reakcja jest raczej pozytywna, ale wiem, że oni są bardziej zajęci dopasowaniem pola startowego do biegu niż patrzeniem się na mnie.
Martyna (Ostrów Wielkopolski): Dla mnie każda żużlowa impreza jest bardzo ważna. Może dlatego, że jestem fanką żużla od najmłodszych lat. Od kiedy jestem podprowadzającą odczuwam większe emocję, całą moc tych motocykli i spalonego metanolu. Dzięki zarówno tej pracy jak i pasji mogę odciąć się na te 3-4 godziny od rzeczywistości. Zawodnicy nie zwracają uwagi na nas, ponieważ odcinają się od świata i do każdego biegu podchodzą profesjonalnie, są bardzo skupieni i myślą tylko o tym jak ustawić się pod taśmą. Zdarzały się sytuację, że na zawodach młodzieżowych coś tam do mnie juniorzy krzyknęli, ale to wszystko w ramach żartu. Pracę jako podprowadzającą po prostu nie da się opisać!
Paulina (Częstochowa): Stojąc pod taśmą czuję wiele emocji ze strony zawodników jak i kibiców, czuję gorącą atmosferę, czuję jak każdy przeżywa i zastanawia się jak będzie wyglądał dany bieg i walka o każdy centymetr toru i każdy punkt. Niezwykłe przeżycie :). Nie zauważam zbytnio reakcji zawodników. Myślę, że oni skupiają się na swoim, żeby start był najlepszy, ja na swoim by jak najlepiej wykonać układ. Praca jako podprowadzająca jest jedną z lepszych rzeczy jaka mogła mnie spotkać. Dzięki niej poznałam żużel i zobaczyłam jak to wspaniały sport, czuję, że zbliżyłam się sercem do żużla, którego wcześniej nie doceniałam.
Klaudia (Częstochowa): Przed moim pierwszym wejściem pod taśmę bardzo się stresowałam, ale już po kilku spotkaniach było wszystko ok. Stojąc pod taśmą to jest coś niezwykłego! To są emocje nie do opisania! Jak się jest na murawie i widzi się te tłumy na trybunach oraz gdy czuje się zapach spalonego metanolu to drzemią takie we mnie emocje, że mogę dosłownie wybuchnąć. Moim zdaniem żużel z perspektywy kibica nie jest aż tak bardzo ciekawy co z życia podprowadzającej. Każdej dziewczynie życzę stanięcia po taśmą i poczucia tych niesamowitych emocji. Bywały momenty, że zawodnicy podjeżdżali pod taśmę i spoglądali w naszą stronę, ale myślę, że oni są raczej skupieni na swojej pracy czyli na jak najlepszemu dopasowaniu pola startowego do walki na torze. To, że jestem podprowadzającą nigdy nie traktowałam jako pracę tylko jak pasję! Pracę to mam od poniedziałku do soboty (śmiech). Dla mnie to czysta przyjemność wstać rano w niedzielę, ogarnąć się i jechać na stadion przygotowywać się z dziewczynami do zawodów. Kiedy już jestem na stadionie to czas bardzo szybko mi płynie. Ledwo co się obejrzę, a tu już trzeba wychodzić na prezentacje.
Dziewczyn nie musiałem zbytnio namawiać na te wypowiedzi, były bardzo mile zaskoczone, że pytam je o takie rzeczy i chce je tutaj umieścić. To pokazuje, że nasze dziewczyny są jedyne w swoim rodzaju...
Zapytałem o to samo jedną z fanek: Karolinę z Ostrowa Wielkopolskiego:
- Podczas oglądania zawodów żużlowych zazwyczaj towarzyszą mi skrajne emocje: od strachu (o zdrowie zawodników), po euforię szczęścia związaną z wygraną ulubionej drużyny czy żużlowca. Zdecydowanie najlepsza atmosfera jest na zawodach drużynowych, gdzie praktycznie cały stadion kibicuje, śpiewa i po prostu się bawi. Temu urokowi jakim jest żużel dodaje w dodatku niesamowity hałas i zapach spalonego metanolu.
Na początku myślałam, że to sport 'zarezerwowany' dla mężczyzn. Zdanie zmieniłam kilka lat temu, gdy zaczęłam poznawać żużlowy świat 'od kuchni'. Wszędzie mnóstwo dziennikarek, podprowadzające, hostessy no i fanki. Jako należąca do tych ostatnich mogę śmiało powiedzieć, że żużel postrzegam jako niebezpieczny, ale piękny sport. Za co tak bardzo kobiety kochają czarny sport? Zapach spalonego metanolu, emocje, walka o każdy punkt i piękno zwycięstwa - to tylko kilka powodów, dla których chodzę na stadion żużlowy.
Podsumowując tę notkę... Cieszę się, że na zawody żużlowe przychodzi coraz większa liczba kobiet i razem możemy dopingować swój ukochany klub. To bardzo dobry prognostyk przed następnymi sezonami żużlowymi :)
... BYLE DO KWIETNIA!
Podsumowując tę notkę... Cieszę się, że na zawody żużlowe przychodzi coraz większa liczba kobiet i razem możemy dopingować swój ukochany klub. To bardzo dobry prognostyk przed następnymi sezonami żużlowymi :)
![]() |
| Najlepsze zdjęcie ever! <3 |
... BYLE DO KWIETNIA!





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz