wtorek, 27 września 2016

Dlaczego Piotr Pawlicki paradował w Gorzowie w bluzie Stali?

Ten tydzień zaczynam nieco inaczej, bo na wszelkie podsumowanie PGE Ekstraligi, przyjdzie jeszcze czas. Postanowiłem napisać nieco o sytuacji, która wynikła podczas niedzielnego finału w Gorzowie. Głównym "bohaterem" był Piotr Pawlicki, wciąż aktualny zawodnik Fogo Unii Leszno, który chodził sobie jak gdyby nigdy nic w bluzie Stali Gorzów. Dlaczego? Jego starszy brat wyjaśnił tą sytuację. - Poprosiłem Piotra żeby był ze mną w Gorzowie. Ze względów regulaminowych, musiał ubrać bluzę Stali Gorzów – mówił popularny "Przemo" po finale w Gorzowie.

fot. Patrycja Mazurkiewicz
Kibice Fogo Unii Leszno osłupieli, gdy zobaczyli Piotra Pawlickiego, chodzącego w parku maszyn w bluzie Stali Gorzów. Kapitan gorzowskiej drużyny, Przemysław Pawlicki wyjaśniał po zawodach, dlaczego jego młodszy brat, paradował w niej wokół jego boksu – Poprosiłem go, żeby był ze mną na finale. Ja mu pomogłem w sobotę w Sztokholmie, więc on pomógł mi w niedzielę – mówi Pawlicki. - Ludzie pracujący w jednym bądź drugim zespole, muszą być ubrani jednakowo, takie są przepisy. A z racji tego, że Piotrek był w moim boksie, również musiał ubrać koszulkę teamową, czyli Stali Gorzów. Przed meczem jeszcze się upewniał czy na pewno musi ją zakładać. – wyjaśnia.

fot. Patrycja Mazurkiewicz
Piotr Pawlicki również tonował emocje, podkreślając, że w niedziele pomagał tylko i wyłącznie swojemu bratu – Jestem cały czas zawodnikiem Fogo Unii Leszno, tutaj nic się nie zmienia. W finale pomagałem Przemkowi w parkingu i to tyle – kwituje najmłodszy z braci.

- Piotrek pomagał mi jak mógł, za co mu bardzo dziękuję, jednak mój dorobek nie był zadowalający. Od początku wydawało nam się, że idziemy w dobrą stronę, a szliśmy cały czas w złą. Patrząc na cały sezon, na niektórych torach jechałem lepiej, a na niektórych gorzej, czasami zdarzają się takie wpadki, jak te dzisiaj. Na szczęście reszta chłopaków uratowała wynik i możemy cieszyć się z mistrzostwa. - kończy "Shamek".

fot. Zuzanna Kloskowska
Czasami jak patrzę na te komentarze leszczyńskich kibiców i nie tylko, na różnych forach, to ręce mi opadają. Polecam raz do roku zajrzeć do regulaminu, który się de facto, non stop zmienia i poczytać co nieco. Sam się zastanawiałem, będąc w parkingu, co tu robi Piotrek, ale po chwili zastanowienia domyśliłem się, że zapewne dzisiaj będzie pomagał swojemu bratu i tak też było.

W tym tygodniu postaram się jeszcze co nieco napisać. Może będzie jakieś podsumowanie, zobaczę jak to wyjdzie z czasem. Tymczasem zapraszam Was do zaobserwowania mojego BLOGOWEGO FANPAGE'A na facebooku :)




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz