niedziela, 2 lutego 2014

Śmiechu warte - czyli "rozprawa" Emila Sayfutdinova z Włókniarzem Częstochowa.

Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że jest to mój PIERWSZY wpis i proszę o wyrozumiałość ;) W razie jakichkolwiek "poprawek" proszę pisać w komentarzu pod postem.

Jak już wszyscy wiedzą sprawa Rosjanina z czwartą drużyną polskiej ekstraligi - Włókniarzem Częstochowa trwa "w najlepsze". Jak wiadomo polski klub ukarał Emila:









- 50 tys złotych za niestawienie się do meczu Włókniarz Częstochowa - Unia Leszno.
- 50 tys złotych za niestawienie się do meczu Unibax Toruń - Włókniarz Częstochowa.


Warto zaznaczyć, że w tym czasie Emil przebywał przy chorym ojcu w szpitalu w Rosji na co ZGODZILI SIĘ częstochowscy działacze. Moim zdaniem jest to niepoważny krok, aby karać zawodnika za coś na co się tak naprawdę mu pozwoliło...

Ponadto młody Rosjanin dostał następujące kary: 


- 50 tys złotych za ujawnienie informacji dotyczących kontraktu.
- 50 tys złotych za naruszenie wizerunku klubu.

Z tymi karami akurat mógłbym się zgodzić, bo zawodnik nie powinien ujawniać mediom ile jest mu winien klub, zaś z drugiej stronie nie dziwie mu się, że to zrobił, bo robi co może, aby klub spłacił go jak najszybciej i pewnie pomyślał, że każda metoda jest dobra.



Co w tej sytuacji ma powiedzieć sam Unibax Toruń, który po sezonie 2013 wypożyczył Rosjanina z Włókniarza? A no tylko tyle, że cały czas musi czekać jak potoczy się sprawa Sayfutdinova. Na domiar złego (jeśli chodzi o toruński klub) w sprawę wypożyczenia włączył się ... SPAR Falubaz Zielona Góra, który oferuje zawodnikowi pokrycie w 100%  zaległości jakie mają wobec niego "częstochowskie lwy". Menedżer Emila jak i sam zawodnik nie są zainteresowani negocjacjami z zielonogórskim klubem, ale można przyznać, że oferta jest bardzo kusząca.



 Pozostaje nam tylko czekać na rozwój wydarzeń na linii Włókniarz - Emil. Moim małym marzeniem byłoby to, aby Rosjanin przeszedł do Zielonej Góry i pokazał działaczom z Torunia, że nie samymi pieniędzmi żyje człowiek.

8 komentarzy:

  1. cała ta sytuacja jest nie na miejscu, ośmieszają się coraz bardziej.. zamiast zakończyć tę bezsensowną rywalizację to dalej się licytują..

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie sprawa z Emilem jest naprawdę śmieszna i dziwna. Zgadzam się z Twoim zdaniem i też uważam,że jakby przeszedł do Falubazu to działacze Unibaxu też by się czegoś nauczyli. Powodzenia w dalszym pisaniu! :)
    ~speedwaymoimioczami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie zgadzam się z ostatnim akapitem. To Falubaz proponuje znacznie większe pieniądze niż Toruń. Więc kto tu bardziej szasta pieniędzmi, i to chyba wirtualnymi, bo nawet na Dudka dokładać się musiał Dowhan.

    OdpowiedzUsuń
  4. Emil jeszcze nigdzie nie został wypożyczony. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chcesz aby przeszedł do Zielonej aby pokazać ze pieniądze nie są najważniejsze? Skoro Falubaz chce pokryć 100% zaległości, więc moim zdaniem jeżeli właśnie przejdzie do Falubazu pokaże ze właśnie dla niego tylko kasa sie liczy

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń