Dziś postanowiłem troszkę przeanalizować składy obu lubuskich ekip, czyli Falubazu Zielona Góra i Stali Gorzów. Dlaczego? Przede wszystkim z tego względu, że obie drużyny mocno "polowały" w sezonie tzw. "ogórkowym" i pozyskały solidnych zawodników. Drugi powód to oczywiście coroczne Derby Ziemi Lubuskie, które na maksa elektryzują żużlowych kibiców w całej Polsce i nie tylko.
Stal Gorzów w poprzednim sezonie zaliczyła baaardzo słaby sezon. Przypomnijmy, że drużyna z północy województwa lubuskiego była Drużynowym Mistrzem Polski 2014, a rok później całkowicie spuściła z tonu. Gorzowscy kibice praktycznie całą winę zwalają na Krzysztofa Kasprzaka, który woził ogony i był cieniem samego siebie. W złotym dla Gorzowa sezonie zdobył wicemistrzostwo świata, a rok później z hukiem wyleciał z Grand Prix. Ale do rzeczy...
Popularna "Staleczka" szybko wyciągnęła wnioski z poprzedniego roku. Pierwszym ruchem na rynku transferowym było pożegnanie się z Linusem Sundstroemem, który zaakceptował warunki Wybrzeża Gdańsk. Poza Szwedem w Gorzowie nie ujrzymy już Piotra Świderskiego i Tomasza Gapińskiego. Obaj Polacy kolejny sezon z rzędu zawiedli gorzowskich włodarzy swoją słabą formą. Moim zdaniem działacze z Gorzowa powinni już po tzw. "złotym sezonie" pożegnać się z tymi dwoma żużlowcami, a jedynie zostawić Sundstroema, który miał bardzo dobrą końcówkę sezonu i z nadziejami patrzyło się na tego chłopaka. Zrobili to teraz, moim zdaniem sezon za późno, ale nie wnikam w politykę transferową Prezesa Ireneusza Macieja Zmory, który zapewne wiedział co robi. Być może na takie poczynania transferowe złożyło się kilka czynników, między innymi pieniądze. Sezon tak jakby "oszczędnościowy" był jak widać bardzo przemyślany, bo już na kolejny sezon Prezes Zmora zakontraktował Przemysława Pawlickiego, który po kilku latach wraca na stadion im. Edwarda Jancarza. Mówi się od dawna, że ten kto przychodzi do Gorzowa, to ma "sezon konia". Czy tak samo będzie w przypadku Pawlickiego? Gorzowscy kibice bardzo liczą na tego zawodnika. Do "żółto-niebieskich" dołączył także Michael Jepsen Jensen, który również tak jak Przemek wraca do Gorzowa po kilku latach jeżdżenia w innych klubach. W Gorzowie wiązane są z Duńczykiem spore nadzieje. Myślę , że te okienko transferowe można spokojnie nazwać okienkiem powrotów do Gorzowa, z czym się możecie zgodzić.
Poza Pawlickim i Jensenem udało się gorzowianom przedłużyć kontrakt z Iversenem, Zagarem, Kasprzakiem i Zmarzlikiem, czyli można powiedzieć, że kręgosłup w Gorzowie został nienaruszony. Adrian Cyfer ma nadal ważny kontrakt, więc tutaj nie było rozmów. Wydaje mi się, że w nadchodzącym sezonie będzie ostra walka o skład pomiędzy właśnie Cyferem, a Rafałem Karczmarzem, który kilkakrotnie był lepszy od Adriana między innymi w zawodach młodzieżowych. Zobaczymy jak to się rozwinie w następnych miesiącach.
Skład Stali uważam za dość ciekawy. Jeśli myśląc, że Iversen z Zagarem i Zmarzlikiem zostaną na tym samym poziomie, co w tegorocznym sezonie, do tego mam nadzieję obudzi się Kasprzak i swoje dołoży Pawlicki, to taki skład wydaje się być kompletny i konkurencyjny dla pozostałych drużyn w walce o play-offy, w których ewentualna obecność Stali nie powinna być zaskoczeniem.
Co słychać po drugiej stronie barykady, czyli w Zielonej Górze? Sezon dla Falubazu był baaardzo ciężki - w to nie wątpię. Multum kontuzji, dziwnych sytuacji i wykluczeń, do tego transfery na ostatnią chwilę dały efekt taki, że zielonogórzanie skończyli sezon poza fazą play-off. Można gdybać sobie teraz, ale gdyby nie kontuzja Jarosława Hampela (złamanie uda) w trakcie sezonu, to myślę, że dzięki niemu Falubaz awansowałby do najlepszej czwórki w Polsce i bił się o medale. Jednak kontuzji nikt nie jest w stanie przewidzieć w tym sporcie i tak samo było w przypadku zielonogórskiej ekipy. Popularnego "Małego" trzeba było kimś zastąpić. Totalną klapę jechał Grzegorz Walasek, który de facto też borykał się z kontuzjami i nie był w pełni sił. No, ale jechał? Jechał. Z jakim skutkiem, to chyba wszyscy widzieliśmy. Do Walaska można dołączyć Andreasa Jonssona, który również nie powalał na kolana w tym sezonie. Szwed o ile dobrze pamiętam nie miał kontuzji w tym roku, startował w każdych zawodach z bardzo marnym efektem. Przez słabą postawę wcześniej wymienionych żużlowców, Falubaz musiał zakontraktować solidnego seniora. Na jego szczęście wolny był Darcy Ward, który nie dogadał się z KS Toruń. Australijczyk przyjął ofertę Myszki Miki i to tak naprawdę dzięki właśnie Wardowi Falubaz uniknął spadku w tym sezonie. Solidne zdobycze punktowe w tym aż 20(!) punktów w Gorzowie, gdzie dosłownie wbiegł spóźniony do parkingu w trakcie meczu, to już jednak coś. Podziwiałem tego chłopaka za tą "akcję". No własnie, Falubaz miał koszmarne kontuzje w tym roku, poza Hampelem i Walaskiem swój sezon bardzo źle skończył właśnie Australijczyk. Tutaj chyba nie muszę się bardziej wypowiadać, bo chyba wszyscy wiedzą co się z stało z ambitnym Kangurem.
Do problemów z kontuzjami doszła też sprawa z Łoktajewem i jego zawieszeniem za palenie marihuany, co również dawało podwójnego kopa w przysłowiowe "cztery litery" zielonogórskim działaczom, bo "dzięki" temu stracili punkt bonusowy w Toruniu i tym samym szansę na awans do PO.
Trochę rozpisałem się z podsumowaniem sezonu, ale do rzeczy już... Zielonogórzanie pożegnali się z Andreasem Jonssonem i prawdopodobnie z Grzegorzem Walaskiem. Szwed uzgodnił warunki z beniaminkiem z Rybnika, a Walasek rozważa ofertę Orła Łódź. Poza tymi zawodnikami dochodzi sprawa Darcy'ego Warda, który jest kontuzjowany, więc luka w składzie pozostaje. Zielonogórzanie wykorzystali sytuacje w Rzeszowie i pozyskali Kenniego Larsena, który w poprzednim sezonie bardzo dobrze czuł się na swoim torze, lecz na wyjazdach szło mu nieco gorzej. Tutaj może być haczyk i ewentualna luka w zielonogórskim teamie na wyjazdach, oczywiście jeśli forma Duńczyka nie ulegnie zmianie. Do Zielonej Góry dołączył obiecujący Sebastian Niedźwiedź, który będzie rywalizował z Alexem Zgardzińskim o pozycję drugiego juniora. Moim zdaniem jest to ciekawy ruch, bo nie zawsze Zgardziński błyszczał i generalnie nie miał go kto zastąpić. Teraz przynajmniej będzie czuł oddech na swoich plecach w postaci właśnie Niedźwiedzia. Jestem bardzo ciekawy jak to się potoczy. Oprócz Larsena i Sebastiana, do drużyny z południa województwa lubuskiego dołączył Andrij Karpow. Ukraiński żużlowiec pokazał się z dobrej strony w Nice PLŻ, gdzie reprezentował barwy Wandy Kraków i był jednym z liderów. Ponadto miał 16 średnią w tejże lidze. Szczerze to nie wiem skąd pomysł na pozyskanie Karpowa. Z tego co czytałem na różnych stronach, był to pomysł Marka Cieślaka, który widzi w nim spory potencjał.Kolejnym seniorem jest Jason Doyle. Australijczyk musiał opuścić KS Toruń ze względu na pozyskanie przez "toruńskich Aniołów" kilku mocniejszych zawodników i przedłużenie kontraktu z Chrisem Holderem, co mnie bardzo zdziwiło, bo moim zdaniem Doyle miał lepszy sezon niż Holder, ale jak widać nie tylko aspekt sportowy był tutaj kluczowy. Doyle będzie z pewnością jednym z liderów w Zielonej Górze i od jego formy będzie naprawdę dużo zależało. Falubaz ściągając go do siebie chyba wiedział co robi. Australijczyk miał bardzo dobrą ofertę z Wrocławia, lecz jednak wybrał zielonogórski kierunek.
Skład Falubazu Zielona Góra również uważam za bardzo ciekawy. Działacze pozbyli się kilku zbędnych żużlowców i "wymienili" ich na solidnych jeźdźców, którzy z pewnością będą walczyć o każdy centymetr toru. Moim zdaniem Falubaz również jest w stanie powalczyć o PO. W sumie jak co sezon w Zielonej Górze, innej sytuacji działacze sobie nie wyobrażają. Jestem ciekawy tylko co będzie, gdy ktoś oczywiście nie daj Boże zaliczy kontuzje i posypie się cały team.Podsumowując... Oba składy, zarówno Gorzowa jak i Zielonej Góry mogą namieszać i zarazem zabłysnąć w nadchodzącym sezonie. Nie zdziwię się jeśli jedna z tych drużyn stanie kolejny raz na najwyższym stopniu podium, choć oczywiście inne zespoły "tanio skóry nie sprzedadzą" i z pewnością będą im nieźle deptać po piętach.
Za zdjęcia dziękuję bardzo Patrycji Mazurkiewicz! <3
A na koniec...




No to ja mam zdecydowanie "dziwnie". I mam nadzieję, że KK się obudzi, bo nie chce oglądać mojej drużyny w tak złej formie :)
OdpowiedzUsuń